Kierowca uciekł po kolizji: kto odpowie za zagrożenie?

Wczesne popołudnie na skrzyżowaniu ulic Cieślaka i Szymanowskiego wstrząsnęło mieszkańcami, gdy doszło tam do groźnie wyglądającej kolizji. Uczestniczyły w niej dwa pojazdy: ciągnik rolniczy oraz samochód osobowy marki Nissan. Chociaż sygnalizacja świetlna działała prawidłowo, jeden z kierowców nie dostosował się do przepisów, co skutkowało zderzeniem. Sytuacja nabrała szczególnego wymiaru, gdy sprawca postanowił uciec z miejsca zdarzenia.

Przebieg incydentu pod lupą policji

Według relacji świadków, tuż po zderzeniu kierowca osobówki wysiadł, by wyjaśnić sprawę i zadzwonić po służby. W tym czasie kierujący ciągnikiem niespodziewanie odjechał, zostawiając drugiego uczestnika w osłupieniu. O całym zajściu natychmiast powiadomiono policję, a dyżurny zorganizował poszukiwania na szeroką skalę w obrębie miasta.

Efektywna interwencja służb mundurowych

Błyskawiczna mobilizacja patroli doprowadziła do szybkiego odnalezienia podejrzanego. Policjanci zatrzymali ciągnik w rejonie Marcelina, niecałą godzinę po zdarzeniu. Okazało się, że za kierownicą siedział 55-letni mieszkaniec powiatu. Funkcjonariusze natychmiast zbadali go alkomatem, by wykluczyć obecność alkoholu w organizmie.

Stan nietrzeźwości i jego skutki

Wynik badania alkomatem był zaskakujący nawet dla samych mundurowych – kierowca ciągnika miał blisko 3 promile alkoholu. Taki poziom stężenia alkoholu oznacza całkowitą utratę zdolności prowadzenia pojazdu i stwarza ogromne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Odkrycie to od razu nadało sprawie nowy wymiar oraz zaostrzyło kwalifikację prawną czynu.

Odpowiedzialność karna i apel policji

Według obowiązujących przepisów, 55-latek odpowie nie tylko za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca wypadku, ale także za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Za te przewinienia grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy. Policja podkreśla, że każdy taki przypadek traktowany jest z pełną surowością.

Funkcjonariusze przypominają wszystkim kierowcom, jak tragiczne w skutkach mogą być decyzje o prowadzeniu po alkoholu. Apelują do mieszkańców o rozsądek i zgłaszanie każdego incydentu, który może zagrażać bezpieczeństwu na drogach. To zdarzenie pokazało, jak szybko odpowiedzialna reakcja może zapobiec większemu nieszczęściu.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Szczecinku